Kategoria: Rozmaitości

0

Zapach bursztynu

Zapach bursztynu, to najstarszy zapach jaki pamiętam z mojego domu rodzinnego. Pamiętam, że mama dorabiała chałupniczo, robiąc przewiercenia kawałeczków bursztynu, którego wielkość określano mianem „sieczka”. Najpierw kupowała bursztyny u tych ludzi, którzy na polu bursztynowym,...

0

Bursztynowy tryptyk

Kiedy pojawiło się ostatnio na FB przedwojenne ogłoszenie o Państwowej Manufakturze Bursztynowej z ulicy Długie Ogrody 78, przywołało ono w mojej pamięci kilka prywatnych bursztynowych ciekawostek. Oto one. 1/ Będąc kiedyś w lesie, znalazłam brzozowy...

0

Schienen, Schienen, Schienen…

Weidengasse. Soweit ich mich zurück erinnern kann verbinde ich sie immer mit den Straßenbahnschienen. Als ich noch ein Kind war, verliefen sie auf beiden Seiten der Allee. Straßenbahnen, die zurück ins Depot fuhren, machten es...

1

Dwa fartuszki szkolne

W latach szkoły podstawowej miałam na początku dwa fartuszki. Był rok 1977, to i może moda taka była?… Jeden był niebieski, stylonowy, z kieszeniami i białym kołnierzykiem, na którym mama wyszyła mi narzucony przez szkołę...

1

Szkolny fartuszek

Mój pierwszy fartuszek szkolny kojarzy mi się przede wszystkim z wielkim zdenerwowaniem. Wszystkie dziewczynki chodziły w fartuszkach zapinanych z przodu, z dwiema kieszeniami i wyglądały jednakowo. Tylko ja się wyróżniałam, bo babcia uszyła mi sama...

1

Pierwszy dzień w szkole

Był rok 1949, szkoła nr. 3 w Gdańsku na Dolnym Mieście. Pamiętam, że do szkoły prowadziła mnie babcia. Byłam bardzo zdenerwowana, ponieważ do przedszkola nie chodziłam, słabo czytałam, nie miałam żadnego kontaktu z innymi dziećmi...

Rozmiar czcionki
Kontrast