Elbląska z końca lat 70.

Może Ci się również spodoba

9 komentarzy

  1. BratKwas pisze:

    W tym baraku był jeszcze szklarz.Moj sąsiad z Łąkowa. A właściciele małej cukierenki nazywali się Pietrzak.Lody mieli niezaspecjalne ale 20 gr tańsze niż w Igloo u p.Lili

  2. bART pisze:

    Buda – warzywniak był i jest dalej, tyle że teraz buda metalowa, a nie drewniana. W kamienicach był sklep spożywczy – pamiętam, że tam największe kolejki się ustawiały po chleb i po mleko z charakterystycznymi kapslami srebrnymi, które można było przebić palcem. Były tam takie gładkie parapety wygładzone i pomalowane farbą olejną, na których dzieciaki siedziały i czekały na rodziców stojących w kolejce. Cukiernia/piekarnia za ZURTem, to była piekarnia państwa Pietrzaków.

    • Jadwiga pisze:

      Tak,ta kamienica byla ich wlasnoscia.Znalam ich syna Janusza,studiowal medycyne.Dalej byl sklep „Malinowa”warzywa owoce.Mieszkalam w bloku na przeciwko Bramy Zulawskiej

  3. Wiola pisze:

    Też chodziłam do szkoły nr 4 pod koniec lat 70-tych 🙂 przebiegałam na skròty przez te tory i ulice 😉 pozdrawiam

  4. Beata pisze:

    Tak, potwierdzam – szklarz – prowadzili to państwo Zajdliczowie i mieszkali na Łąkowej, mieli córkę Marię (LO VI).

  5. frosterz pisze:

    najlepsze lody od Pietrzaka

  6. Alina Malek pisze:

    W tym budynku za krowoderską był swego czasu sklep chemiczny,albo drogeryjny. W każdym bądź razie pamiętam ,że farbę do malowania można było kupić. Pamięta ktoś to jeszcze. Potem było chyba AGD, bo pamiętam lodówki.

  7. Emilia pisze:

    A po drugiej stronie ulicy, na rogu Elbląska/Łąkowa był wolnostojący budynek a w nim sklep rybny i spożywczy.

Skomentuj Beata Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozmiar czcionki
Kontrast