Jeżeli dzisiaj czwartek, to idziemy na rynek

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. Beata pisze:

    Och, ten rynek… świetny opis ! Pamiętam… bałam się przechodzić po tym moście prowadzącym na rynek. Najgorzej było kiedy jechał tramwaj… Całe szczęście, że mama zagadywała mnie, żebym nie miała za dużo czasu na myślenie i słuchanie tego stukotu tramwaju. Wszystko jednak mijało, kiedy kupiłyśmy pachnące malinki, jabłuszka itp.
    Kiedy zniknął rynek – żałowałam bardzo, ale tego mostu – nigdy !!!

  2. Beata pisze:

    O, tyle co pamięta Pan, to niestety ja nie pamiętam… ale wspaniale się czytało !

Skomentuj Beata Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozmiar czcionki
Kontrast