Ksiądz Szymon Żółtowski

Może Ci się również spodoba

8 komentarzy

  1. wiesiek pisze:

    Nie jestem najstarszym mieszkańcem. Mam 53 lata,ale księdza kanonika pamiętam doskonale.

  2. Elżbieta Woroniecka pisze:

    Pamiętam jak ksiądz kanonik przychodził do nas na kolędę. Siadał z moją Babcią Ireną i wspominali czasy życia w Rosji i zaśmiewali się, że zahartowała ich mroźna i śnieżna rosyjska aura…

  3. Barbara pisze:

    Mnie zaś uczył religii. Chodziłam do szkoły 65

  4. Regina Kułaga pisze:

    Poznałam Ks.Proboszcza w 1974 r ochrzcił mojego syna w lipcu.Przy załatwianiu formalności związanych z chrztem dowiedziałam się,że był Proboszczem w Zegrzu przed wojną.Znał moją rodzinę,pytał się o kościół,który nigdy nie został odbudowany.Po Jego śmierci Pani Maria podarowała Jego pieska moim teściom.

  5. Beata pisze:

    Wydaje mi się, że pamiętam też siostrę księdza proboszcza… Była dentystką i pracowała w gabinecie w szkole nr 5,
    koło kościoła Św. Barbary – gabinet na poddaszu ! Czy ktoś może to potwierdzić ? Wydaje mi się, że tak było…

    • Odpowiedźdo komentarza Beaty pisze:

      Pamiętam doskonale jak z całą klasą to był rok 1959 lub 60 szkoła nr.3 a wychowawczyni pani Polewska chodziliśmy do 5 na wizytę do dentystki

    • KRYSTYNA Degutis pisze:

      Tak – była stomatologiem i pracowała jako szkolna dentystka w szkole . Dobrze Pani pamięta.Była do księdza bardzo podobna .

  6. S. p Ksiadz Zoltowski dawał nam slub w 1969 roku. Pamietam tez go jako dziecko, lubił pogadac z dzieciakami. Pamietam jak go spotykaliśmy koło kościoła , żartował a ostatniej jego słowa „ lecie do domu bo pewnie kiszki marsza grają” Jego siostra była dentystka w szkole koło kościoła św. Barbary, była bardzo podobna do swojego brata.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozmiar czcionki
Kontrast