Opowiadacze Historii

0

Dziecko, tu jest zimno i wilgotno…

1 marca 1968 roku, będąc 19-letnią dziewczyną, rozpoczęłam pracę jako elektryk w Zajezdni Tramwajowej Łąkowa. Pierwszą radą, którą dostałam od starszego pracownika, były słowa: „Dziecko, tu jest zimno i wilgotno, a więc do Świętego Ducha...

0

Jak zostałem żaczkiem szkolniaczkiem

Byłem Żabką, Rybką, Pingwinem i Żeglarzem. Do dzisiaj miło to wspominam. I wcale nie chodzi o przebrania na karnawałowe bale maskowe… Żabki, Rybki, Pingwiny i Żeglarze to były cztery kolejne roczniki dzieci w Przedszkolu Muszelka...

0

Mój kolega wycinał piłkarzy

Mieszkaliśmy w tej samej dzielnicy, ale kontakt nawiązaliśmy na drugim końcu Polski. Były wakacje 1983 lub 1984 roku (po latach skłaniam się do roku 1984). Letnia kolonia (chyba w Czerniawie). Jeden z kolonijnych lipcowych dyżurów...

0

Sąsiad z dziobakiem

To będzie historia dość nietypowa. Nie tak dawno obchodziliśmy Dni Sąsiadów, a wraz z nimi spotykaliśmy się, uczestniczyliśmy w konkursach i wspólnej zabawie. To właśnie w trakcie tego święta, zawitał do nas sąsiad pan Dariusz...

0

Dzień Dziecka – kolejne wspomnienie

Znowu nadszedł taki dzień, który budzi wspomnienia. Pamiętam, jak czekało się na to święto, nasze dziecięce święto. W szkole był dniem wolnym. Organizowano wycieczki, festyny… Taki jak np. w naszym ogródku Jordanowskim, o którym już...

Rozmiar czcionki
Kontrast