Portret trzypokoleniowej rodziny z Dolnego Miasta

Może Ci się również spodoba

5 komentarzy

  1. mirek pisze:

    Dobrze Cię pamiętam z tam tych lat. To były piękne czasy.

    .

  2. mirek pisze:

    myślałem, że z tyłu jestem ja ::)

  3. mirek pisze:

    piękne czasy, szkoda ze nie wrócą 🙁

  4. Ewa pisze:

    Pani Emilio, ja Panią znam z opowiadań!:)
    Jako swieża absolwentka Politechniki Gdańskiej, przez dziewięć miesięcy (tyle, ile trwa ciąża) pracowałam biurko w biurko z Pani Mamą:) Ha! Oczywiście był Grzegorz, Witek, ale i Główny Energetyk/szef – Józef.
    Z nikim nie mam kontaktu:(
    Pani Mama zaproponowała mi, żebyśmy przeszły „na ty”. Było to dla mnie szokiem, bo dzieliło nas pokolenie. Wówczas to było niebywałe, dzisiaj NORMALNE:)
    Ciekawa jestem losów moich kumpli z pracy:)
    Serdeczności:)

    Elu W., Jacku G. – czy Wy to widzicie/czytacie? Jestem ZACHWYCONA:)

Skomentuj Ewa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozmiar czcionki
Kontrast