Ułańska

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Brat Kwas pisze:

    A na rogu Ułańskiej i Łakowej stała zielona budka w której sprzedawała pani Gienia i jej mąż .Z dzieciństwa pamiętam duże czerwone lizaki zawiniete w celofan i ogromny słój z gumami do zucia.Gdy spytałem męża p.Gieni z czego się robi gumy do żucia odpowiedział że ze starych kaloszy.

  2. Wojciech pisze:

    Dzieki za wspanialy artukul. Tak ta Zielona Budka to miala rowniez cukierki w ksztalcie rybek i oranzade w proszku. Czy ktos ma zdjecie z Budka?
    A czy mozna poprosic o opowiadanie o ul. Sadowej?

Skomentuj Brat Kwas Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozmiar czcionki
Kontrast