Wielkanocne życzenia przesłane na ulicę Dolną

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Kazimierz Furmańczyk pisze:

    Byłem bardzo mile zaskoczony, gdy zobaczyłem na stronie „Opowiadaczy historii”
    kartkę zaadresowaną do mnie. Podziwiam Pana Jacka Górskiego, za zdolność tworzenia prawdopodobnych historyjek. Gratuluję. Mieszkałem pod tym adresem od października 1948 roku wraz z rodzicami. Uczęszczałem do Szkoły Podstawowej Nr. 4 przy Łąkowej , a następnie do liceum Nr. 1. W 1961 roku zdałem na studia na Politechnice Warszawskiej. W akademiku przy Mochnackiego mieszkałem w pokoju razem z trzema Poznaniakami. Jednym z nich był Jan, Marek Stepczyński, autor zamieszczonych życzeń Wielkanocnych. Przyjaźniliśmy się od czasów studenckich i tak zostało do chwili obecnej. Gdy wyjeżdżaliśmy na święta, lub wakacje do swoich miast, wymienialiśmy się pozdrowieniami i życzeniami. Obaj szczęśliwie skończyliśmy studia i wróciliśmy do swoich miast: on do Poznania, a ja do Gdańska. On w roku 1980 wyemigrował do Kanady, gdzie mieszka do dzisiaj, a ja w 1985 przeniosłem się do Uniwersytetu Szczecińskiego. Nadal utrzymujemy intensywny kontakt telefoniczny i internetowy.

  2. JM Stepczynski pisze:

    Sympatyczne wspomnienia wiążą się z kartką świąteczną którą wiele lat temu wysłałem do mego przyjaciela Kazika Furmanczyka.
    Latem roku 2018 gdy przyleciałem do Polski odwiedziłem również Szczecin aby zobaczyć się z Kazikiem. W podróży z Kanady do Europy towarzyszył mi mój syn, który prowadził samochód wynajęty po wylądowaniu na Okęciu. Ponieważ przez wiele lat zajmowałem się wydawaniem polonijnego miesięcznika „Panorama Polska” zostalem zaproszony do Warszawy na organizowane przez Senat RP uroczystości setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.
    Była to bardzo udana wyprawa do Ojczyzny którą mile wspominam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Rozmiar czcionki
Kontrast