Z rozmyślań podczas ubierania choinki

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. krystyna degutis napisał(a):

    W „Gedani” pracowalam. Malowalam tam bombki i wymyślalam też swoje wzory. Przyjeżdżali odbiorcy z zagranicy i podziwiali , jak toni mówili. hand made i nasze zdolności . Niestety wraz z transformacją upadla GEDANIA . Dlaczego upadla to tajemnica wszak niedawno dowiedzialam się,że w USA ręcznie malowana bombka kosztuje 100. 200 a nawet więcej dolarów.Dlaczego więc produkcja stala się nieoplacalna? Tego nie rozumiem…Dziewczyny po Liceum Plastycznym garnęly sie tam do pracy a więc kadry byly… Komu zależalo? Może wiem komu ,ale to już Gedanii nie wskrzesi…

  2. Jacek napisał(a):

    Piękne takie wiekowe bombki, szczególnie jak się je porówna do tego plastiku, który królował jeszcze do niedawna, na szczęście chyba powoli znów wypieranego przez szkło.
    A moja żona od paru lat krzywi się jak znoszę ze strychu kartony z takimi starymi bombkami, co szczególnie dziwne bo to jej rodzinne zapasy – że niby taki brzydkie, niektóre wyblakłe, itp. Chce choinkę raz na czerwono, innym razem na srebrno, a czy plastik czy szkło mało ważne. Ja trochę już machnąłem ręką (szkoda nerwów) i skupiłem się na funkcji tragarza, ale na szczęście dorastający synowie zaczynają protestować przeciwko takiej „monotematycznej” choince i na złość mamie przemycają różnokolorowe i też te stare.
    A ja niedawno porządkując starą szufladę cioci wynalazłem, służące dotychczas za wyścielenie dna, swoje rysunki sprzed prawie 40 lat, w dodatku z oceną i podpisem dawno nieżyjącego dziadka. Miłe wspomnienia, szczególnie, że takich dziecinnych rysunków już sporo mam popakowanych w archiwalne teczki z imionami swoich synów. I też już trochę lat minęło jak tam leżą.
    Pozdrowienia i serdeczne życzenia świąteczno-noworoczne
    dla Jacka (który wolał trzymać choinkę zamiast babci)
    od Jacka (młodego „fana” sprzed lat 😉
    W tym roku nie udało się (ciągle „coś wypadało”), ale mam nadzieję, że w przyszłym w końcu zawitam na którąś z wycieczek, póki co podglądam w internecie to i owo z udziałem Pana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Rozmiar czcionki
Kontrast