11 urodziny portalu
We wrześniowym wydaniu miesięcznika „Po sąsiedzku” ukazała się relacja z naszego sierpniowego urodzinowego spaceru. Skorzystajmy z okazji i zapoznajmy się z całym tekstem, aby powrócić do tamtego tradycyjnego jak co roku spotkania.
Jeżeli 11. urodziny portalu świętowało się w tym roku dokładnie 11 sierpnia. To może być znak, że 12. urodziny będzie się świętować za rok 12 sierpnia. 13. urodziny – 13 sierpnia 2028. 14. urodziny – 14 sierpnia 2029. I w ten sposób… do 31. urodzin plan jest prosty. Ale którego dnia którego miesiąca powinno się świętować 32. urodziny?… O tym przekonamy się dokładnie za 22 lata. A teraz powróćmy do spaceru, który odbył się w roku bieżącym.
I oddajmy głos jego organizatorkom.
Spacer był wspomnieniem dziecięcych lat. Wzruszający. Powinnam policzyć, ile lat temu zrobiłam ostatni „sekret”, kiedy ostatni raz grałam w gumę. Czas pędzi nieubłaganie. Przeszliśmy kilka podwórek i na żadnym z nich nie było dzieci. Pogoda piękna, słoneczne popołudnie. Znak czasu?
W czasie spaceru poznałam rodzinę mojej dawnej sąsiadki. Wspominaliśmy dawne czasy. Miłe sąsiedztwo. Minęło 50 lat. Nostalgia…
podsumowała Ania.
Już nie takie okrąglutkie, ale wcale nie gorsze. 11 urodziny portalu Opowiadaczy. Świętowaliśmy może nie tak uroczyście jak poprzednie, ale spotkanie z naszymi sympatykami, to zawsze jest przeżycie. A świętowaliśmy na spacerze, wędrując szlakiem naszych dziecięcych zabaw, wspomnień miejsc naszych zabaw i wspominając same zabawy. Gra w wyścig pokoju kapslami wzbudziła entuzjazm wśród starszej młodzieży do której przyłączyli się najmłodsi (miejmy nadzieję że ta zabawa nie zginie w narodzie, chociaż wyścigu pokoju już nie ma). Odkryliśmy jeden widoczek zwany również sekretem, a także poskakaliśmy (z zadyszką 😉) w klasy i gumę. Powspominaliśmy dobranocki i mrożące w żyłach historie przedszkolne. Podchody, gra w dwa ognie i pikuty – to terminy z czasów naszego dzieciństwa. I za sprawą tych wspomnień staliśmy się znowu dziećmi przez 90 minut spaceru. Zakończyliśmy malutkim słodkim co nieco, bo przecież nasze wewnętrzne dzieci lubią łakocie.
wspominała Ela.
Tym, którym po 25 latach udało się zaobserwować zaćmienie Słońca, szczerze gratulujemy.
Ale jeszcze bardziej gratulujemy tym, którzy zdecydowali się wziąć udział w obserwowaniu innego kosmicznego zjawiska – corocznego spaceru Opowiadaczy Historii Dolnego Miasta, wokół którego – jak satelity – krążyły artykuły zamieszczone na naszym portalu.
Sprowadziły nas one na ścieżki, zaułki i ścieżynki dziecięcych zabaw na Dolnym. A przecież każdy potwierdzi, że ten dziecięcy czas to była niezwykła droga mleczna: obżeraliśmy się „ile wlezie” zdobytymi mlecznymi cuksami a co poniektórzy mogli się jeszcze wykazać pełnymi mlecznymi zębami w swoich małych „paszczach”.
Nasza tegoroczna, 11. wspólna przygoda zaczęła się na placu zabaw przedszkola „Muszelka”, gdzie powitało nas dobranockowe rodzeństwo: Jacek i Agatka – pacynki, które towarzyszyły dzieciom przed snem od 1962-1972 roku.
O przedszkolu opowiadał były„absolwent” (dziś już zdrowo urośnięty) prezes Jacek Górski. Pokazał nam wszystkim bardzo osobiste artefakty; a były to … chusteczka, w której wyniósł ze stołówki „takie coś pysnego”, żeby mu odtąd babcia to „pysne” częściej przyrządzała i drugą rzecz- wyjątkowe rękodzieło babci – woreczek na przedszkolne kapcie.
Potem było wspomnienie rynku na Chmielnej i ociekające złotem opowieści biżuteryjne: historia A. N-M, jak to wybierała swój pierwszy (i ostatni!) złoty pierścionek zaręczynowy i KN o tym jak w nagrodę za dzielność podczas wizyty w Przychodni na Chmielnej – mogła sobie wybrać „złoty” pierścionek z kolorowym oczkiem.
A ponieważ rynek na Chmielnej, to nie tylko przedmioty nieożywione, ale w pokaźnej reprezentacji nawet bardzo ożywione, to KN opowiedziała historię kurczaczka kupionego za ówczesną pięciozłotową monetę z rybakiem.
powiedziała Kasia i dodała…
Z dawnego rynku, w linii prostej na wschód, dotarliśmy na ulicę Ułańską, gdzie Pani Maria wspominała swoje narodziny i dzieciństwo w nieistniejącej już kamienicy u zbiegu Łąkowej.
A potem było wspomnienie sklepu Pewex na Łąkowej i mnóstwo spadających gwiazd w postaci marzeń o resorakach, jeansach Wranglerach, gumach do żucia, a nawet zwykłej siatce z logo sklepu.
Trwaliśmy jeszcze w tym rozmarzeniu, kiedy nasza koleżanka EW z tajemniczą miną zaczęła grzebać w ziemi na tyłach przychodni „Jaskółka”. I chyba mało kto się spodziewał, że za chwilę dostąpi wyjawienia tajemnicy i wszyscy zobaczą….sekret (w innych rejonach kraju zwany też widoczkiem).
Kiedy idąc w kierunku Łaźni skręciliśmy w lewo za przychodnią, czekała na nas kolejna niespodzianka. Otworzono nam wrota do dawnego ogródka, w którym bawił się mały Jacek . Ale jak każdy doskonale wie, jak się bawić to tylko z ekipą, dlatego zabawa zaczynała się na całego dopiero kiedy wychodził najlepszy kumpel z podwórka -Norman :).
Po chwili byliśmy już przed Łaźnią, by zamontowaną tam na zewnątrz instalację przemienić w najprawdziwszy kiosk Ruchu. Ileż godzin spędziliśmy w dzieciństwie stojąc w kolejce po „Wieczór Wybrzeża” albo chodząc od jednego kiosku do drugiego w poszukiwaniu upragnionych gazet i czasopism….
Na Jałmużniczej westchnęliśmy nad przeszłymi obrazami dzikich zabaw na tyłach Gimnazjum nr 9 i położonego naprzeciwko ogródka jordanowskiego. Na terenie pierwszego trwają w tej chwili prace budowlane. A przestrzeń drugiego jest już wypełniona i stoi tam blok.
Przedostatnim przystankiem był róg Toruńskiej i Wróblej, którędy ostatnim metalicznym zgrzytem wjeżdżały tramwaje do dawnej zajezdni. Takiej okazji dzieciaki nie mogły przepuścić i podekscytowane kładły na torach zdobyte monety, żeby potem zobaczyć co się z nimi stało.
Kosmos!
A potem było już tylko słodko. Na zakończenie zaprosiliśmy gości na jubileuszowe co nieco. A do tych wszystkich śmiechów, mlasków i zachwytów przygrywały nam rytmy piosenki „Znamy się tylko z widzenia” Trubadurów, odtworzone z pocztówki dźwiękowej na vintage’owym gramofonie Jacka.
Zapraszamy za rok, też będzie nieziemsko!
Całość zebrała i opracowała DO/RE/MI. Czyli Dolnomiejska Reporterka Miranda.

























