Gdzie są pustaki, tam są i raki
Po prawej stronie mostu prowadzącego z Kurzej na Olszynkę wędkarze mieli taki niewielki pomost. Gdy nikogo na nim nie było – chodziłam wrzucać z niego pustaki do wody. W te pustaki czasami potrafiły przez noc...
Po prawej stronie mostu prowadzącego z Kurzej na Olszynkę wędkarze mieli taki niewielki pomost. Gdy nikogo na nim nie było – chodziłam wrzucać z niego pustaki do wody. W te pustaki czasami potrafiły przez noc...
Jako dziecko chętnie chodziłam „nad kanał”. Idąc z ulicy Kurzej na Olszynkę w stronę mostu, po lewej stronie były groby powojenne. Chodziłam je pielęgnować. Wyrywałam zielsko i układałam zrywane polne kwiatki. Nie wiem co mnie...
W czasie swojej młodości nikt nie nazywał tego budynku koszarami. Był to po prostu UNIMOR. Zakład produkujący telewizory i czego większość nie wiedziała, sprzęt telekomunikacyjny dla statków morskich i powietrznych. UNIMOR, a co za tym...
Kiedyś już wspominałam, że mieszkam na Dolnym Mieście od urodzenia. Przez okno w moim mieszkaniu wyglądam ponad pół wieku. Krajobraz zmienił się na przestrzeni lat… Dawno temu, kiedy chodziłam do Szkoły Podstawowej nr 3 (już...
Im Thornscher Weg 23 gab es einen Laden. Soweit mein mittlerweile retrospektives Erinnerungsvermögen reicht, war es ein Milchladen. Ich ging dorthin mit meiner Mutti oder Oma einkaufen. Butter im Pergamentpapier mit einer roten Kuh im...
20 dzień stycznia 1968 roku to była sobota dokładnie tak jak w tym roku. Już kilka dni wcześniej w wielu domach na Dolnym Mieście słychać było terkot maszyn do szycia i czuć było zapach kleju....
Herbapol pachniał! Powietrze wokół nasączone było wonią ziół. W latach 50–tych, kiedy nie żyło się zbyt dostatnio, moja mama zbierała nad fosą miejską podbiał i suszyła go na rozłożonych na podłodze gazetach. Kiedy dobrze zioła...