Dawno temu kobiety…

10 lat portalu Opowiadaczy Historii

Dawno temu, pewnie trochę z nudów, kobiety stawiały sobie karty. [Dla nieznających tematu – Stawiać karty to nic innego jak wróżyć z kart].

Pamiętam, jak moja babcia mieszkała na Łąkowej, a później na Angielskiej Grobli, rozkładając na stole karty dla np. cioci, mówiła tak:

To co było…

i tu, że niby opowiadała to, co było, patrząc w te karty…
My tu dziś o naszym portalu postąpimy podobnie, czyli właśnie zgodnie z słowami babci „To co było”. Patrzymy w karty naszych artykułów.
Piszemy dla przyjemności Waszej i naszej już ponad 10 lat. Robimy to z pasji i z chęci pozostawienia subiektywnych wspomnień o Dolnym Mieście.
Dolne Miasto z drona w chmurceByło i jest to tak, że za każdym artykułem na naszym portalu idzie jakaś energia, myśl, wspomnienie, emocja, silne przeżycie, jakieś doświadczenie. Czasem też nieco groźna mina admina, który silnie wpatruje się w osobę, w której widzi potencjał do napisania artykułu. Czasem też ten potencjał „słychać”, np. gdy osoba wspomina, gdy się uruchamia w opowieściach o naszej dzielnicy. A natchnieniem może być spacer, sąsiadka spotkana na ulicy, przedwojenne zdjęcie, wejście do opuszczonego domu, szyld reklamowy, lepienie pierogów, zapomniana zabawka albo nawet sen. No i to jest super.
Dzięki takim iskrom powstały wszystkie artykuły, w ciągu ponad dziesięciu lat istnienia portalu, a do którego Wy – Czytelnicy macie nieograniczony dostęp, całodobowo na całej kuli ziemskiej.

– Tu powracamy do babcia, która ponownie rozkłada karty i mówi tym razem:

o czym nie wiesz…

Ano, nie wiecie tego, że nad portalem czuwa admin, czyli największy przewodnik po DM (Dolnym Mieście). Czuwa, pilnuje, moderuje, zdobywa pocztówki, zdjęcia, stare reklamy. Pisze ciekawe artykuły. Do tego jeszcze mobilizuje nas – członków stowarzyszenia oraz osoby zaprzyjaźnione, do spisywania wspomnień.
Tak, praca takiego motywatora, to jest coś, o czym większość czytelników może nie wiedzieć, że taka postać istnieje. I ma ręce pełne roboty. No i czasem oczy, bo patrzy na nas i wyciska z nas wzrokiem to – co ma się ukazać na naszej stronie. Wyciska, ale w pozytywnym słowa znaczeniu, czyli motywuje do działania. Żeby nie On, to na portalu wiałoby nudą. A tak nie jest 🙂

– A teraz babcia ostatni raz rozkłada karty, mówiąc:

czego się nie spodziewasz…

To pytanie do Was czytelnicy, czego się nie spodziewacie?
Trudne pytanie. Jednak byłoby dobrze spotkać się i po tych wspólnych latach czytania naszych artykułów i odwiedzania strony, móc wspólnie usiąść i wzajemnie zainspirować się do pisania kolejnych wspomnień mieszkańców Dolnego Miasta. Skąd przybyli przodkowie, sąsiedzi. Jakie mieli obyczaje, codzienność, jakie mieli przygody, jak tu się żyło?
Warto dodać, że z radością przyjmiemy każdą opowieść o naszej dzielnicy, pomożemy ją spisać, by opublikować.
„Czego się zatem nie spodziewasz”? Możesz się nie spodziewać, że któregoś razu przeczytasz na naszej stronie artykuł o Twoim podwórku, komórce lub śwince. Możesz się nie spodziewać, że dzięki temu portalowi przeniesiesz się w inne czasy. Czasy swojego dzieciństwa, młodości i samych pozytywnych wspomnień. Możesz się nie spodziewać, że jeden mały artykuł doprowadzi wiele osób do wzruszenia, wspomnień i ochoty by ponownie wrócić na Dolne. Choćby tylko przy pomocy portalu www.opowiadaczehistorii.pl.

Danuta na imprezie Dolne Miasto Retro - 2 września 2017 r.

Imię i nazwisko: Danuta Płuzińska-Siemieniuk
Data pierwszego artykułu: 17 maja 2015 r.
Tytuł pierwszego artykułu: O śwince, której tył siadł
Liczba opublikowanych artykułów: Każdego roku 5-7 premierowych.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *