Jeden stoi, inni siedzą a ekran się świeci…

Bywa, że Mahometowi nie po drodze do góry. Kiedy tak się przytrafia, to góra a dokładnie – Jacek Górski – prezes Opowiadaczy Historii Dolnego Miasta – przychodzi do uczniów VI LO w Gdańsku. Na tę okoliczność wyruszył w samotną wędrówkę, której początek wyznaczyła ulica Łąkowa, a jej celem był przedwojenny budynek dawnej Szkoły Realnej dla Chłopców.
Wykład w Szóstym Liceum w Gdańsku - 12 IX 2025 r.Pomysł zorganizowania takiej stacjonarnej lekcji, połączonej z multimedialną prezentacją, narodził się przy okazji zbierania przeze mnie materiałów do artykułu o szkole, czyli w kwietniu, jeszcze w poprzednim roku nauki.
A ponieważ maj i czerwiec to zawsze gorące okresy (wiadomo, matury a przed wakacjami poprawianie ocen), to stwierdziliśmy, że najlepiej zorganizować je we wrześniu, na samym początku roku.
I stało się. 12 września, dokładnie o godz.10:45 w zabytkowej auli rozpoczęło się spotkanie trzech klas Szóstkowiczów (około 80 osób) z niezobowiązująco ubranym Prelegentem.

Ten odzieżowy luz przełożył się od razu na luźny charakter spotkania.

Kto z Was mieszka lub odwiedził kiedyś Dolne Miasto?

zagadnął na wstępie Prelegent.

Być może odpowiedź będzie dla niektórych zaskoczeniem, ale z tłumu podniosła się tylko jedna ręka…W takiej sytuacji zadanie nie było proste – zainteresować potencjalnie niezainteresowanych.
Wykład w Szóstym Liceum w Gdańsku - 12 IX 2025 r.Kto zna Jacka Górskiego ten wie, a kto nie zna to niech się dowie lub przekona w przyszłości na „własnej skórze”, że dla Niego Im trudniej, tym lepiej. Prowadzący, nie tracąc początkowego luzu, zaczął włączać młodzież w kolejne tematy swojej opowieści.
Gdyby nie dzwonek na przerwę, nie zorientowali byśmy się, że już minęła godzina lekcyjna.
Podczas drugiej, jako koleżanka- instrumentariuszka nie zauważyłam żadnych oznak znużenia.
Młodzież okazała się naprawdę zainteresowana a sposób prowadzenia przypadł im na tyle do gustu, że chętnie nawiązywali interakcję z Prowadzącym.
I jak to często się okazuje, nie należy nikogo przedwcześnie stygmatyzować. Młodzież „wsiąkła” w barwną opowieść Prezesa jak nie przymierzając – sok z buraków w biały podkoszulek. A taką plamę niełatwo wywabić. I tym razem o to właśnie chodzi!

Załatwiła, uczestniczyła i spisała: Katarzyna Gwoździńska

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *