Jest sprawa do omówienia

Wilhelm Bärtels mieszkał na ulicy Grabengasse (Przyokopowej) 3. Był mistrzem zakładowym albo może kierownikiem produkcji. Otto Müller był zaś majorem w stanie spoczynku i mieszkał we Wrzeszczu na ulicy Rickertweg (Boh. Getta Warszawskiego) 4.

Panowie musieli się znać. Trudno powiedzieć – jak długo. Ale jesteśmy pewni, że w kwietniu 1923 roku mieli do omówienia minimum jedną (być może bardzo ważną) sprawę. I to osobiście. W tym celu umawiali się nawet na spotkanie na Kohlenmarkt czyli Targu Węglowym.

A skąd o tym wiemy?… Z kartki pocztowej napisanej przez Otto i wysłanej do Wilhelma ponad 100 lat temu..

Gdańsk, 9 kwietnia 1923
Mój drogi Panie Bartels!
W celu omówienia tej sprawy proszę o spotkanie w środę 11. bieżącego miesiąca o godz. 11:30 na przystanku tramwajowym przy Kohlenmarkt
Z poważaniem, Pan Müller

Zatem coś ich zdecydowanie musiało łączyć. Ale czym było to coś?… Może dotyczyło to służby wojskowej jednego z nich… albo miejsca pracy tego drugiego… Może tajemnicy budynku na Przyokopowej 3… lub zwykłej wymiany znaczków pocztowych, bo obaj panowie uprawiali to samo hobby… Kto to może wiedzieć?…

Autor tekstu: Jacek Górski.
Tłumaczenie – Andreas Kasperski.
Oryginalna kartka pocztowa pochodzi z kolekcji Opowiadaczy Historii Dolnego Miasta w Gdańsku.

P.S. A może osoby czytające tę historię zaproponują jeszcze jakiś inny wspólny łącznik. Namawiamy do fantazjowania! Każda propozycja mile widziana.

Możesz również polubić…

3 komentarze

  1. D. pisze:

    Dość chłodny list, a to dlatego, że jeden pan miał romans z mężatką. Była to żona tego drugiego pana

  2. Roman pisze:

    Wydaje mi się że byli to szpiedzy umuwili się na spotkanie bo jeden z nich który był majstrem może w fabryce karabinów na Łąkowej miał do przekazania jakieś rysunki karabinów a odbiorcą był były oficer. Chyba byli to agenci z Zatoki Szpiegów

  3. Teresa pisze:

    Może w związku z demilitaryzacją miasta i zakończeniem produkcji broni w Królewskiej Fabryce Karabinów major w stanie spoczynku próbował sobie załatwić (kupić) jeszcze jakiś karabin z tego, co mogło pozostać. Albo może potrzebował naprawy, wymiany jakiejś części w posiadanej (może ukrytej) broni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *