„Lalka” z dedykacją
„Lalka” w Internecie. „Lalka” w radiu. „Lalka” w telewizji. „Lalka” rano. „Lalka” w południe. „Lalka” wieczorem. „Lalka” na Facebooku. „Lalka” na YouTube. „Lalka” na Instagramie. W drugiej połowie września nie ma chyba dnia, aby ktoś nie wspomniał, nie skomentował, nie wypowiedział się na temat jednej czy drugiej nowej „Lalki”. Wiecie co mam na myśli?…
To my też nie będziemy gorsi i wykorzystamy ten trend. Ale historia tej „Lalki”… Sami się przekonajcie.
Był rok 1955. Jak to zwykle bywa w czerwcu – skończył się rok szkolny i zaczynały wakacje. Także w Trójce na ulicy Śluza. Ze swoimi świadectwami wróciły do domu na Łąkowej siostry Ceglińskie – starsza Krysia, która ukończyła właśnie siódmą klasę i młodsza Jola, która ukończyła klasę piątą.
Trudno jest dzisiaj ustalić – na którą z sióstr czekał akurat ten podarek? I co dostała tego samego dnia ta druga. Ale jedno wiemy na pewno. Tego dnia po przyjściu ze szkoły – być może od razu po przekroczeniu progu, a być może dopiero po jakimś czasie – jedna z nich odebrała z rąk mamy Janiny albo taty Kazimierza, (a może od obu tych osób jednocześnie) prezent. Być może był ładnie zapakowany. A być może pozbawiony wszelkich zbędnych dodatków. Tym prezentem było czwarte wydanie powieści Bolesława Prusa pod tytułem „Lalka” (z 1954 roku) sygnowane przez Państwowy Instytut Wydawniczy. W eleganckiej twardej oprawie. Ze wstępem Jana Kotta. Tom pierwszy liczył sobie ponad 500 stron. Tom drugi – ponad 400.
W każdym z dwóch tomów na pierwszej stronie piórem została skreślona taka dedykacja…
Za dobrą naukę kochanej córce Rodzice.
Gdańsk 24 VI 1955 r.
Nie zaglądałem do tych książek do czasu, aż sam nie musiałem przeczytać tej lektury w jednej z klas ogólniaka w drugiej połowie lat 80. Wszedłem pewnego dnia na taboret i z pawlacza z najwyższej półki zdjąłem oba tomy. Zajrzałem do środka i znalazłem wtedy w nich tę dedykację. Teraz żałuję, że nie dopytałem wówczas – której z sióstr – mojej mamie Krystynie czy mojej cioci Joli zadedykowano tę właśnie powieść.
A potem znowu musiało minąć kilka dekad, abym ponownie sięgnął po „Lalkę”. I kto by pomyślał, że będzie to z powodu tego, że teraz… „Lalka” w Internecie. „Lalka” w radiu. „Lalka” w telewizji. „Lalka” rano. „Lalka” w południe. „Lalka” wieczorem. „Lalka” na Facebooku. „Lalka” na YouTube. „Lalka” na Instagramie. W drugiej połowie września nie ma chyba dnia, aby ktoś nie wspomniał, nie skomentował, nie wypowiedział się na temat jednej czy drugiej nowej „Lalki”…
Autor tekstu: Jacek Górski. Wszystkie przedmioty ze zdjęć pochodzą z rodzinnej kolekcji autora.









