Pokojówki Anieli wspomnienia niedawne

A było to parę dni temu zaledwie, gdy pani moja – Maria Wilhelmina Uphagen – dozwoliła mi – skromnej i nieobytej z wielkim światem służce – na uczestniczenie w widowisku na swoją i męża swego cześć.
Nocus Muzeus, bo taką nadano mu nazwę, pozostawiło we mnie niezapomniane wrażenie.

Noc Muzeów 2026 - pokojówka AnielaI choć Dworek Uphagenów, w tym apartamenty pani i pana, tym razem dla gości nie były dostępne, to ta okoliczność zrozumienie powszechne znalazła. A z tego, co się wywiedzieć zdążyłam od Berty – siostry przełożonej i wszystkowiedzącej kucharki Gertrudy – gości dnia tego prawie trzystu przybyło.
Pani, w organizacji biegła, natenczas troje lokalnych przewodników z okolic sprowadziła, by zgromadzonym Historię tego miejsca Opowiedzieli.
A uwijali się aż miło patrzeć było. I nie tylko ja podziw dla ich pracy w sobie odnalazłam.
I gdyby nie roztargnienie niektórych, moja rola na ukradkowym patrzeniu by się zakończyła. A że każdy czem innym zachwycał się mocno i pytania zadawał ciekawy obiektu, to i ja poza swą rolę dalej wyszłam, niż pierwotnie przeznaczone mi było.

Ale kto życie dogoni?

jak babka moja świętej pamięci mawiała…
Noc Muzeów 2026 - pokojówka AnielaNa sam koniec pani niespodziankę gościom zgotowała i Muzeum Artefaktów w starej kotłowni przygotować nakazała. Kustoszem, młodzieńca zmyślnego uczyniła i żałować swej decyzji , zaiste, nie mogła. Z jaką swadą swobodną i lekkim humorem umiał on gości przyjąć to jest niemożebne! Miło było patrzeć jak się dobrze bawią i jak rozbawieni do chałup wracają.
Czas w końcu się upomniał o nas wszystkich razem. Niebo zasunęło kurtynę z granatu i tak każden z osobna, jak tu przyszedł żwawo, tak z niemym rozmarzeniem wychodził wzruszony.
Tak i jak, poruszona i szczęśliwa zarazem, udałam się na spoczynek do swojej izdebki.

Aniela

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *