Mój wierzbowy i czerwonokrwisty widok z okna
Kiedy dziś patrzę przez okno, mając bliżej do 60-tki, niż do połowy z dziesięciu, wracam myślami do lat dziecinnych.
Kiedy dziś patrzę przez okno, mając bliżej do 60-tki, niż do połowy z dziesięciu, wracam myślami do lat dziecinnych.
Przyglądam się dzielnicy mojego dzieciństwa, Dolnemu Miastu. Podziwiam w trakcie rewitalizacji jej coraz bardziej potężniejące piękno. Witam z nieustającą życzliwością nowe inicjatywy, nowe drogi i alejki spacerowe a także nowe lub po prostu odnowione budynki....
Opisując historię przedszkola prowadzonego przez zakonnice na Łąkowej 53 opublikowaliśmy m.in. dwa zdjęcia samego budynku z 1967 r. licząc na wspomnienia tych, którzy ten budynek jeszcze pamiętają. Dzisiaj zaglądamy do środka przedszkola i udostępniamy zdjęcie...
W zależności od wieku osób z którymi rozmawiamy o Dolnym Mieście – we wspomnieniach z ich dzieciństwa pojawia się najczęściej albo przedszkole „Muszelka” z ulicy Szuwary lub przedszkole „Złota Blaszka” działające przy Blaszance albo przedszkole...
Mam wrażenie, że każdy z nas, będąc dzieckiem miał jakieś „strachy”. Dla jednych, to były myszy, które wprowadziły się na trzecie piętro, dla kogoś innego – noga- znaleziona na strychu na Łąkowej 4 … /może...
Nasz podwórkowy trzepak służył fikołkom, ploteczkom oraz zwisaniu głową do dołu. Odkąd pamiętam byłam najmniejszą i chyba najmniej odważną dziewczynką na naszym podwórku. Na trzepak raczej nieczęsto było mi dane się wdrapać, ale postać pod...
Wraz z początkiem września bardzo często powracają do nas wspomnienia z czasów szkolnych. A ja przekornie cofnę się jeszcze dalej w kalendarzu i przypomnę jedno z moich przedszkolnych zdjęć. Nie wszystkie twarze pamiętam. Ja stoję...