Z notatnika organizatora i uczestnika święta ulicy Zielonej i Dnia Sąsiadów w 2015 r.
Sobota rano. O szóstej rano niebo było błękitne, a niewielkie chmurki znaczyły swoje rzadkie na nim ślady. Jestem przekonany, że wszyscy myślący o festynie na ulicy Zielonej słuchali dzień wcześniej prognozy pogody, a w sobotę...
