Jest ze mną już pięć lat

Gdy przygotowywałem się do bycia lokalnym przewodnikiem, chciałem zrobić to najlepiej jak umiem. Musiałem więc przekopać się przez tyle książek, ile tylko się da. Te jednak, mimo że ciekawe, nie mają w sobie tego czegoś. Tego co pozostanie w pamięci i sercu, zainspiruje i rozbawi, czasem wprowadzi w sentymentalny nastrój. Ja nazywam to przewodnickim mięsem, tym co ludzi wyrwie z tych dat, nazwisk i powszechnej wiedzy historycznej. Za to na Dolnym nazywamy to portalem: Opowiadacze Historii.
Lokalny Przewodnik Krystian BłaszczykPierwsza refleksja gdy tam wszedłem była: Jezuuu ile tego, kolejna: uff większość krótkie, a z czasem: czemu takie krótkie – chcę wiedzieć więcej! Do teraz pamiętam jaką miałem gęsią skórkę przy tej refleksji/wspomnieniu Eli o Toruńskiej, albo jak mocno trafiła mnie za serducho historia opublikowana przez Jacka o wulkanizacji Tadeusza Włodarskiego, której autorem był Marcin Włodarski. Trafiła do tego stopnia, że do teraz kończę nią każdy spacer, chcę by ludzie, choć trochę też poczuli te emocje. Pamiętam, że czytając to wszystko i to dosłownie WSZYSTKO, pomyślałem sobie, że jak dorosnę też chcę być takim opowiadaczem historii. A musicie zrozumieć, że dorosnąć jest bardzo trudno, gdy ma się 165 cm wzrostu… Bardzo dobrze pamiętam też chwilę, gdy poszedłem do ISE by się przedstawić:

Hej też tu mieszkam i chcę oprowadzać, zauważ i poznaj mnie, a najlepiej to przygarnij i oswój z dzielnicą.

Brzmi takkk hej do przodu, nie? No naprawdę to było bardziej:

Przepraszam że oddycham, będę wdzięczny za każdą informację, którą się Szanowni Państwo podzielą, dziękuję bardzo i bardzo dziękuję.

Ale do brzegi i do tematu. Wtedy poznałem pierwszą Opowiadaczkę Danusię:

Cześć, siadaj, może chcesz herbaty?

Noc Muzeów 2023 - Duch Koronera w Arche Dwór UphagenaI tak minęło parę godzin na rozmowie. Znacie te odczucie gdy zaczynacie mieć wrażenie: hej chyba to będzie moje miejsce i moi ludzie? Ja właśnie z takim z ISE wyszedłem. Od razu poczułem się zaopiekowany i chciany. Zrozumiałem też czemu ten portal tak mnie trafił… Bo stoją za nim też lokalni przewodnicy, też mieszkańcy i fascynaci, dla których każda cegła i człowiek jest interesujący. Dzięki portalowi i dzięki nim poznałem Dolne, tak, jak marzyłem by je poznać. Dzięki portalowi i nim poznałem wielu pięknych ludzi i przeczytałem o tych, których poznać już mi nie było dane. Lokalny Przewodnik Krystian BłaszczykPamiętam też jaki podekscytowany byłem, że mogę napisać tu swój pierwszy artykuł i ile mi to zajęło by każda linijka była tak jak chcę. Potem publikacja i zaglądanie co chwilę czy ktoś polubił, lub skomentował. To były piękne czasy.
Portal skończył w tym roku 10 lat, ze mną jest połowę tego czasu. Gdy więc Jacek spytał czy chcę coś o nim napisać, pomyślałem, że powiem Wam, że jest on w gruncie rzeczy, fa faaa fajny. Zmienił moje życie na Dolnym o jakieś 180 stopni, ale no ten, fajny jest, polecam!

Krystian Błaszczyk

Imię i nazwisko: Krystian Błaszczyk
Data pierwszego artykułu: 7 marca 2023 r.
Tytuł pierwszego artykułu: Spacer Redutą Dzik, czyli czym różni się reduta od bastionu
Liczba opublikowanych artykułów: 8.

Możesz również polubić…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *